piątek, 12 grudnia 2014

Przygotowania do Świąt według Scarlett O'Hara

źródło: hongkiat.com


Przygotowania do Świąt kojarzyły mi się w dzieciństwie z mieszaniną uczuć: nerwowa atmosfera związana z tym, że mama stara się aby było idealnie, męczące wielkie sprzątanie, ale też radość kiedy idzie się pięknie przystrojonymi ulicami i śpiewa kolędy oraz ogólne błogie uniesienie związane z kilkoma dniami wolnego od szkoły. 
W Wigilię następował ogólny „wentyl”, gdyż była to kulminacja trwających od początku grudnia przygotowań. Wreszcie wszyscy mogli się odprężyć i docenić starania mamy.

I znowu się zaczęło, tylko że tym razem, to ja chcę, żeby było idealnie, ale idealnie to też bardziej rodzinnie i mniej nerwowo niż to zapamiętałam z domu. Jak zatem przygotować się do Świąt i nie zwariować?
 

PREZENTY
Uwielbiam kupować prezenty. Pamiętam jednak jedną Gwiazdkę, kiedy po całodniowych zakupach stwierdziłam, że dalej nie mam żadnego prezentu, ponieważ wszystko co kupiłam tak mi się podobało, że postanowiłam zostawić to dla siebie (*^_^*). 
Dlatego bezpieczniej (mam na myśli powyższą sytuację), taniej i szybciej jest kupić prezenty przez internet. Trzeba jednak w takim przypadku zrobić zakupy na tyle wcześniej by kurier/poczta zdążył przesyłkę dostarczyć przed Wigilią.
Pamiętajcie sprawdzić opinie sklepu. Czasem najtańsze oferty pochodzą od nieuczciwych sprzedawców.
Żeby jednak kupić prezent trzeba mieć pomysł. Czy Wam też zdarza się totalna pustka w głowie, kiedy nagle w grudniu wybieracie się po prezenty? Na szczęście już nie mam tego problemu, ponieważ staram się robić notatki przez cały rok. Jak tylko ktoś z rodziny wspomni, że czegoś mu brakuje, albo sama wpadnę na pomysł, to od razu to zapisuję. Tym sposobem już na jesieni mam gotową listę prezentów.

Z drugiej strony zdarzają się totalnie nietrafione prezenty, może więc nie warto na siłę wymyślać i marnować pieniądze? Są na to dwie rady. Można poprosić członków rodziny o stworzenie listy prezentów on-line. Jest mnóstwo tego typu serwisów. Ja korzystam z lista-osobista.pl. Robiłam tam listę prezentów ślubnych, na narodziny dziecka i inne. Drugie rozwiązanie to losowanie – jak na Mikołajki w szkole. Dzięki temu każdy kupi tylko jeden prezent (w założonym przez wszystkich limicie cenowym). Mając do kupienia jeden prezent możemy się lepiej skupić na tym zadaniu i wybrać coś naprawdę fajnego. 

SPRZĄTANIE
Uważam, że przynajmniej raz w roku każdy powinien zrobić gruntowne porządki. Wyjąć wszystko z szafek i szuflad, aby je przetrzeć i przy okazji zastanowić się czy czegoś nie wyrzucić. Dzięki temu nie rośnie mi sterta bezużytecznych gratów zajmujących miejsce. Ponieważ takie porządki zajmują trochę czasu, warto je zacząć już w listopadzie. W ciągu miesiąca bez stresu można skończyć takie gruntowne porządki, tak aby w grudniu zostały już tylko prezenty, dekoracje, gotowanie i cieszenie się rodzinną atmosferą. Tych, którzy mogą sobie na to pozwolić zachęcam do skorzystania z pomocy. Ekipa sprzątająca nie odgruzuje Ci mieszkania, ale kiedy Ty będziesz piec z rodziną ciasteczka lub robić dekoracje, umyje łazienkę i kuchnię, wytrze kurze i odkurzy całe mieszkanie.

GOTOWANIE
Myślę, że nie będę wyjątkiem jeśli powiem, że nie lubię połowy wigilijnych potraw. Nienawidzę karpia (w każdej postaci) i dań z kapustą oraz ogólnie tłustej kuchni, która dominuje na Święta. Kiedy zasiadam przy świątecznym stole oczywiście wszyscy mówią, że koniecznie trzeba spróbować choć odrobinki z każdego dania. Po co gotować coś czego potem i tak połowa rodziny jeść nie chce?
Moja znajoma znalazła fantastyczne rozwiązanie. Siada w grudniu z najbliższymi i wspólnie wybierają dania. Czasem są to tradycyjne potrawy, a czasem chcą wypróbować jakiś nowy przepis znaleziony w Internecie, czy gazecie. Warunkiem jest pomoc przy gotowaniu. Z jej świątecznego stołu potrawy szybko znikają, a jeśli jakieś nowe danie okazało się porażką, to śmieją się razem z tego wyboru.

Inna kwestia to sam proces gotowania. Od dobrych kilku lat robimy Wigilię "składkową" i świetnie się to sprawdza. Każdy ma jakieś danie popisowe i przywozi je ze sobą.

DEKOROWANIE
Myślę, że warto podejść do tego jak do czasu, który możecie spędzić razem dobrze się bawiąc. W Internecie znajdziesz szereg pomysłów na dekoracje świąteczne, a stopień trudności ich wykonania jest naprawdę zróżnicowany, także możesz zawsze dopasować coś do wieku i umiejętności manualnych dziecka (o kilku pomysłach napisałam TUTAJ, więcej inspiracji jest na fan page'u w albumie Boże Narodzenie).
Twoja choinka nie musi być jak z magazynu wnętrzarskiego. Jeśli dziecko jest dumne z przygotowanych przez siebie ozdób choinkowych pozwól mu je wyeksponować.

RODZINA
Staraj się włączać rodzinę w jak najwięcej czynności. Po pierwsze dobrze, aby inni poczuli się współodpowiedzialni za przygotowanie Świąt (budowanie u dzieci poczucia obowiązku i odpowiedzialności). Po drugie będą mieli szansę nauczyć się nowych rzeczy (gotowanie, różne techniki dekoracyjne, sprzątanie – tak tego też ktoś ich musi nauczyć). Po trzecie i najważniejsze spędzicie ten czas razem.  Staraj się nie denerwować. Bądź jak Scarlett O'Hara i gdy coś nie pójdzie po Twojej myśli powiedz sobie: Pomyślę o tym jutro. Nie chodzi mi tu o wieczną prokrastynację, ale o to, że naukowcy ostatnio dowiedli, iż w nocy nasz umysł układa sobie i porządkuje wydarzenia minionego dnia i dlatego, często budząc się rano mamy w głowie gotowe rozwiązanie. Jeśli więc w kuchni coś nie wyjdzie – trudno, ale na pewno świetnie się bawiliście przygotowując to danie. Jeśli choinka jest obwieszona krzywymi, pstrokatymi dekoracjami dzieci – nieważne, przynajmniej widać, że jest Wasza, a nie bezosobowa jak te w witrynach sklepowych. Nie bierzesz udziału w konkursie na Perfekcyjną Panią Domu, więc jeśli nie zdążysz sprzątnąć, to trudno, jeśli nie będzie dwunastu dań – trudno. Twoja rodzina i tak tego nie zapamięta. Pamiętać zaś będą atmosferę towarzyszącą przygotowaniom, wspólnie spędzone chwile i nowe tradycje, które razem wymyśliliście.


Ciekawa jestem jakie nowe tradycje wymyśliliście w Swoich rodzinach?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz