środa, 19 listopada 2014

Jak urządzić pokój maluszka


źródło: designkastle.com
Urządzanie pokoju dla noworodka nie należy do łatwych zadań, szczególnie biorąc pod uwagę, że pokój ten powinien być bezpieczny  dla maluszka, ale również – przynajmniej przez pierwsze lata – wygodny dla osób opiekujących się niemowlakiem.

O ciąży dowiedziałam się w momencie, kiedy urządzaliśmy z eM nowe mieszkanie. Mieliśmy jedno niezagospodarowane pomieszczenie dlatego oczywistym wyborem było dla nas przeznaczenie go dla dziecka. Trwający remont powodował, że byliśmy ograniczeni finansowo, ale z drugiej strony mieliśmy „pod ręką” profesjonalną ekipę, która, za niewielką dopłatą, wykonała nam drobne prace w pokoju dziecka.

Z pomocą, czy bez remont należy rozpocząć odpowiednio wcześniej (ok. 3 miesiące przed terminem porodu), aby zapach farby i innych chemikaliów dobrze wywietrzał. Oczywiście w miarę możliwości warto wybrać farby z jak najniższą zawartością LZO, czyli lotnych związków organicznych (według normy unijnej z 2010 dopuszczalne maksimum to 30g/l). Najlepsze będą farby z certyfikatem ELF. Mają one zaledwie ok. 0,7g/l. Mimo, że stosując taką farbę wietrzenie pomieszczenia nie jest konieczne (ich głównym składnikiem jest woda), to i tak doradzam solidnie przewentylować pokój.

ZAŁOŻENIA
Do projektu takiej skali należy się dobrze przygotować. Proponuję zacząć od spisania założeń. Na wstępie zdecyduj ile chcesz wydać na cały projekt. Być może dysponujesz taką kwotą, że możesz sobie pozwolić na architekta i wymarzone meble zrobione według własnego projektu. Jeśli nie, zastanów się na czym Ci najbardziej zależy, a na czym możesz zaoszczędzić.
Zmysł praktyczny (i oszczędność) podpowiadały mi, że wystrój pokoju powinien być jak najbardziej uniwersalny, tak aby minimalnym kosztem i wysiłkiem dostosować go w późniejszym czasie do zmieniającego się gustu dziecka. Dlatego zdecydowałam się na pastelowe ściany i proste mebelki w kolorze białym. Urządzając pokój dla noworodka trzeba pamiętać, że dziecko rosnąc zaczyna potrzebować kolejnych mebli: stolika, biurka, miejsca do przechowywania zabawek, książek, a w końcu przyborów szkolnych itd. Planując ustawienie mebli uwzględniłam już miejsce dogodne dla biurka i łóżka. W moim przypadku wybór był dosyć prosty, ponieważ pokój jest nieforemny i mało „ustawny”. Mając wybrane miejsce pod te meble, mogłam od razu poprosić ekipę o zainstalowanie  kinkietu nad łóżeczkiem i kontaktów w miejscu, gdzie kiedyś stanie biurko.
Jeśli już wiesz jak chcesz, by wyglądał pokój, możesz zacząć polować na używane meble, co da Ci możliwość zainwestowania zaoszczędzonej kwoty w inny element wystroju. Nam udało się kupić używaną komodę z przewijakiem. Wykorzystaliśmy również wiszącą półkę ze starego mieszkania i przerobiliśmy ją na ławę z funkcją przechowywania zabawek. Dzięki tym oszczędnościom mogliśmy zamówić upatrzone naklejki na ściany, ale zacznijmy od początku.

ŚCIANY
Jak już wspomniałam marzyły mi się pastelowe ściany – najlepiej, aby na jednej ze ścian były romby lub pasy. Po chwili zastanowienia zmieniłam jednak zdanie. Z psychologii rozwojowej wiem, że po pierwsze noworodek widzi bardzo niewyraźnie – nawet 30 razy gorzej niż dorosły człowiek (dopiero siedmiomiesięczne niemowlę widzi prawie tak jak człowiek dorosły), a po drugie dziecko powinno ćwiczyć zmysły, a więc potrzebuje bodźców wzrokowych, dlatego najlepsze będą kontrastowe dekoracje w intensywnych barwach. Postanowiłam więc zmienić podejście i faktycznie urządzić pokoik dla córki, a nie taki, który odpowiada gustom moim, czyli dorosłego człowieka.

źródło: murator
źródło: infor.pl
Pastele nie są widoczne dla niemowlaka oraz go nie pobudzają.

źródło: point.fm
Do pokoju dziecięcego najlepiej wybierać dekoracje w kontrastowych kolorach

źródło: buildingscheme.com

Po przemyśleniu sprawy zdecydowaliśmy się na pomalowanie ścian farbą, która została po remoncie salonu (kolejna oszczędność) w kolorze kawy z mlekiem. Aby dobrać resztę kolorów skorzystałam ze strony http://design-seeds.com/. Przy wyborze naklejek do dekoracji ściany poruszałam się więc w obrębie wybranej palety. Zaletą naklejek, podobnie jak obrazków (wieszanych na gwoździku),  jest łatwość zmiany dekoracji. Odradzam natomiast malowanie wybranych motywów bezpośrednio na ścianie.

źródło: design-seeds.com

Ostatnio odkryłam też na rynku nową usługę: projekt dekoracji ścian wykonany przez architekta i wykonanie farbkami akrylowymi (szczegóły poznacie TUTAJ). Może to kogoś zainteresować, chociaż jak już wspomniałam powyżej, osobiście jestem zwolenniczką naklejek.

ŁÓŻECZKO
Łóżeczko należy ustawić w miejscu, w którym nie ma przeciągu,  ostrego światła, ani źródła ciepła, a więc unikać należy linii okno-drzwi, jak również okolic samego okna i grzejnika. Za to w kwestii wyboru łóżka jest znacznie więcej swobody.
Ze względów praktycznych chciałam drewniane łóżeczko, które będzie dorastało z dzieckiem: dwie wysokości i zdejmowany bok (jego zaletą jest możliwość późniejszego przerobienia). Jednak znajomi, którzy właśnie teraz urządzają pokój dla maluszka, wybrali łóżeczko turystyczne. Kierowali się obawą przed tym, że dziecko się poobija oraz tym, że zaoszczędzą na jednym meblu (łóżeczko turystyczne i tak planowali zakupić na wyjazdy).

KOMODA & PRZEWIJAK
Przewijak powinien znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie łóżeczka, by nie nosić dziecka przez pół pokoju tylko po to by zmienić pieluchę.
Myśmy zdecydowali się na mebel dwa w jednym – komoda z przewijakiem – trzymamy w niej ubranka i pieluchy oraz artykuły do pielęgnacji dziecka (też powinny być blisko przewijaka).
Ponownie kluczem przy wyborze tego mebla była możliwość modyfikacji komody. Kiedy dziecko jest już za duże na przewijak, wystarczy go zdemontować – zostaje nam wtedy normalny mebel, który może służyć przez kolejne lata.

FOTEL DO KARMIENIA
Fotel do karmienia, tak naprawdę jest też fotelem do czytania bajek, miejscem w którym przez kilka najbliższych lat nawiązywać będziemy więź z dzieckiem, dlatego ważne jest aby wybrać wygodny mebel. W przeciwnym razie zamiast czerpać radość ze wspólnie spędzanych chwil będziemy marzyć o tym, aby jak najszybciej wstać.
Wygodnie jest mieć przy fotelu jakiś mały stoliczek, na który będziemy mogli np. odstawić butelkę po karmieniu. Nie jest to jednak niezbędne. Ja ustawiłam fotel blisko ławy. Odstawiałam tam butelkę, czy książkę.

ŁAWA Z POJEMNIKAMI NA ZABAWKI
Jak już wspomniałam w tekście, ławę zrobiliśmy z półki ściennej, która była w starym mieszkaniu, dlatego koszt tego mebla był minimalny. Na razie w większości jest pusty, ale jak wiadomo z wiekiem dziecku przybywa zabawek.

OŚWIETLENIE
Nad łóżeczkiem sugeruję zamontować kinkiet (lampka ze zwisającym kablem może grozić uduszeniem). Światło w tym miejscu powinno być rozproszone: na tyle jasne, by w nocy móc przewinąć maluszka i zobaczyć co się z nim dzieje i jednocześnie na tyle słabe, by go nie raziło w oczy (np. 25W).
Górne oświetlenie też nie powinno być zbyt mocne. Dobrym pomysłem jest podwójny kontakt, którym możemy decydować ile żarówek chcemy w danej chwili zapalić.

ZASŁONY
W pokoju warto zainstalować rolety, żaluzje lub zasłony. Najlepiej aby były światłoszczelne, ponieważ będzie można dzięki temu zaciemnić pokoik w letnie wieczory, kiedy słońce zachodzi późno, lub ochronić pokój przed nadmiernym nagrzaniem. Zasłony z mięsistych, puszystych tkanin nie są polecane ze względu na kurz i roztocza, które łatwo się w nich mogą zagnieździć.

KOSZ NA ŚMIECI
Oczywiście powinien się znajdować blisko przewijaka. Zastanawiałam się nad zakupem kosza, który foliuje pieluszki, dzięki czemu mniej ulatnia się nieprzyjemny zapach, ale stwierdziłam, że najlepszą metodą na usunięcie smrodku pieluszek jest po prostu częste opróżnianie pojemnika (^_-). Dlatego kupiłam zwykły kosz niewielkich rozmiarów, co motywuje do częstego opróżniania.

DYWANIK
Z początku chciałam kupić mały dywanik, aby pokój stał się bardziej przytulny, a dziecko nie bawiło się na twardych deskach, ale za namową zaprzyjaźnionej architektki zrezygnowałam z tego pomysłu. Dziecku często się ulewa, kiedy zaczyna ząbkować, to zaczyna się ślinić na potęgę i wszystkie te wydzieliny, które są fantastyczną pożywką dla bakterii, wsiąkają w dywanik, na którym bawi się niemowlak. Dlatego wolałam kłaść dziecko na macie lub kocyku, ponieważ obydwie te rzeczy o wiele łatwiej jest wyprać niż dywanik lub wykładzinę.
Na zakup małego dywanika zdecydowałam się dopiero, kiedy Di zaczęła podejmować pierwsze próby raczkowania. Ewidentnie irytowało ją gdy ślizgała się na posadzce. Wystarczy wówczas kupić najtańszą końcówkę wykładziny w sklepie typu Komfort, gdyż, jak pokazał przykład małej Di, wystarczyły jej 3 dni na wykładzinie, by sprawnie zacząć się poruszać również po klepce. Jak widać nie ma sensu wydawać pieniędzy na coś co tak naprawdę potrzebne było tylko przez 3 dni.
  
SZAFA
Ktoś mógłby powiedzieć, że szafa w pokoju tak małego dziecka jest zbędna. Jednak jako maniak porządku zawsze organizuję więcej szaf niż aktualnie mam rzeczy. Także tym razem szafa szybko się zapełniła - głównie ubrankami odziedziczonymi po dzieciach koleżanek i zapasem pieluch.

PÓŁKI NA KSIĄŻKI
Na ścianie powiesiliśmy dwie półeczki na książki. Umieściliśmy je na tyle wysoko, by dziecko przy próbach chodzenia nie pozrzucało sobie nic na głowę. Nie obstawiajcie maskotkami, figurkami itp.  bzdetami półek w pokoju dziecka, ponieważ nie tylko będzie to dodatkowa rzecz do sprzątania, ale również będzie to „kurzo łap”, który może szkodzić małemu alergikowi.

źródło: plioz.com
Fantazyjny regał ze zwierzaczkami chroniącymi książki przed przewróceniem

Jeśli jest w pokoju wolna ściana można przy niej postawić wąski regalik z barierkami (lub z tekstylnymi kieszeniami). Konstrukcja tych regałów powoduje, że dziecko nie zrzuci na siebie książek. 
  
źródło: modernmagazin.com
Z takiego regału dziecko nie zrzuci na siebie książek.
  
źródło: amazon.com

Jak widać urządzenie pokoju dla noworodka nie jest łatwe, a co jeśli nie jesteśmy w stanie wygospodarować oddzielnego pomieszczenia? Niezależnie od tego, czy maluszek będzie mieszkał ze starszym rodzeństwem, czy z rodzicami  pokój trzeba z pewnością odnowić.

Jeśli noworodek będzie dzielił pokój z rodzeństwem być może warto pomyśleć o stworzeniu oddzielnych stref, dostosowanych do potrzeb dzieci. Starsze dziecko potrzebuje więcej miejsca, ale i tak może okazać się konieczne zredukowanie zabawek, czy innych jego  rzeczy.
Strefy rozdzielić można ażurową ścianką działową, drzwiami przesuwnymi, czy regałem (byle przykręconym do ściany lub sufitu). Ogólne zasady ustawiania i doboru mebli przedstawione powyżej pozostają niezmienne także w przypadku kiedy noworodek będzie mieszkał z rodzeństwem lub rodzicami. A zatem maluszek powinien przebywać z dala od okna i źródła ciepła, ale jednocześnie do jego strefy musi dochodzić światło słoneczne oraz świeże powietrze. Maluszek powinien mieć regał na swoje ubranka, lub chociaż wydzieloną półkę w szafie starszej siostry lub brata.
Ze względu na ograniczoną przestrzeń warto pomyśleć o meblach wielofunkcyjnych np. o przewijaku nakładanym na łóżeczko noworodka. Ze względów estetycznych nowe mebelki powinny pasować do tych zastanych.

Jeśli noworodek po urodzeniu ma zamieszkać w pokoju z rodzicami, zacznijcie od „odgracenia” sypialni – w końcu nie tylko trzeba znaleźć miejsce dla nowego lokatora, ale również należy się pozbyć wszelkich „kurzo łapów”.
Ze względu na ograniczoną przestrzeń warto rozważyć tzw. łóżeczko dostawne (przymocowuje się je otwartym bokiem do łóżka rodzica). Podobnie jak w przypadku pokoju dzielonego z rodzeństwem można pomyśleć o strefach rozdzielonych jakimś przepierzeniem. Jeśli brak miejsca na komodę, rozwiązaniem może okazać się przybornik wieszany na ramie łóżeczka, a dla ubranek trzeba będzie wygospodarować miejsce we własnej szafie.
Więcej sugestii na temat urządzania wspólnego pokoju dla noworodka znajdziecie na stronie Mjakmama24.pl
  

Obecnie moja córka ma jedenaście miesięcy i jak dotąd zastosowane przez nas rozwiązania się sprawdziły. Pamiętajcie, by urządzając pokoik dla maluszka nie tracić głowy lecz dobrze się bawić. Może odkryjecie w sobie talent do aranżacji wnętrz!

2 komentarze:

  1. Te pokoje są zbyt idealne. Wpadnie tam dziecko i koniec porządku oraz pięknego wnętrza. Sądzę, że urządzanie pokoju dziecięcego powinno się opierać na praktyczności i wygodzie maluszka, a nie na guście rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Izo, że pokój powinien być wygodny dla malucha. Dodatkowo ważne dla mnie nie tylko jako matki, ale też psychologa jest to, aby sprzyjał rozwojowi dziecka (było o tym w tekście). Stąd zdecydowałam się na użycie mocnych kolorów (naklejki) na pastelowej ścianie (bodźce rozwijające wzrok).
      Nie widzę jednak problemu z utrzymaniem porządku w pokoju.
      Dzisiaj Di ma półtora roku i pokój wciąż jest uporządkowany. Jest to zasługa wielu miejsc do przechowywania (szafa, komoda, pojemniki na zabawki pod ławą) oraz tego, że po zabawie sprzątamy razem zabawki do pojemników. Pokój jest czysty, a dziecko uczy się dbania o porządek i swoje rzeczy. Win-win! (^_^)

      Usuń